-
Piątek, 30 września 2011
-
Pani Iza jak zawsze. Jestem bardzo usmiechnietym chłopcem. ;)
-
Ta cała jesień ma jedna zaletę: winogrona rodzynkowe. Omm nommm!
-
No to za jakąś godzinkę będę chłopcem.
-
[^evilconcarne] [imageshack.us](s) o, coś w tym guście ;)
-
Pamiętacie te obrazki z firm ubezpieczeniowych z jeleniem, który robił "hyc-hyc" pod samochód? Szef chyba zaraz zacznie rysować okoliczności uszkodzenia lasera.
-
W odmętach firmowego outlooka znalazłam tajemniczy folder SPAM. Ileż mam tam maili! I to tych ważnych, o które kłóciłam się tygodnie temu!
-
Ponieważ dziś jest Dzień Chłopaka, zrobiłam z siebie psychopatycznego szaleńca (bo każda okazja jest dobra, aby.) ;)
-
[^foochatek] [^foochatek] Och jej. No chyba jestem skłonna się poświęcić. Przecież będę podjadać. ;)
-
[^foochatek] Na stare lata, to będziesz uczona lubić truskawki! (Ty freak'u!) ;)
-
Rybacy na wjeździe z Łodzi. Oni mają takie poczucie humoru, czy to jakaś wybitnie strategiczna wjazdówka do Trójmiasta? ;)
-
Ekhem. Zjadłam miskę śledzi w occie. Teraz mam ochotę na czekoladowe płatki z mlekiem... Drogi organizmie, weź się nie wygłupiaj!
-
Nieprzytomni ludzie maile służbowe piszą: "Z prezesem doszliśmy do związków..." TFU! WNIOSKÓW! Zjadłam śledzia, ale on chyba nie działa jak kawa...
-
Jak cieżko wstać, skoroooo swiiit...
-
-
Czwartek, 29 września 2011
-
Właśnie strzeliłam sobie w kolano. Z przyłożenia. Z dubeltówki. Aaaaa!
-
Brat: Ile części ma Autostopem przez galaktykę? Ja: To trylogia. Brat: aha, czyli trzy... Ja: No skąd! Pięć!
-
[^dilbertoza] Dla mnie to zupełnie normalny stan. ;)
-
[^altamira] Zabrali mi dworzec, podobny do bramy tryumfalnej...
-
Był Mintaj i Fafik. Jest Gustaw. Gorączkowo myślę - co dalej?!?! (#herma)
-
[^dzierzba] Fak, znowu. Zawsze mi wypada z głowy...
-
[^rotax] No chyba, że o wypowiedź zapytano by emeryta, wtedy była by obraza, zboczuchy i tak dalej. ;)
-
[^wiadomosci] Zaraz postrzelony, po prostu porywczy.
-
[warszawa.gazeta.pl](s) "Mąż zaufania jest po to, żeby jak najmniej ufał, a jak najwięcej widział".
-
Dziś w menu sniadaniowym śledzie z cebulka i kawa z mlekiem.
-
-
Środa, 28 września 2011
-
[^altamira] do wizy ja Ci mogę zrobic.
-
#wawasapki dziś 19, Babooshka przy Kruczej. Rezerwacja na moje nazwisko.
-
[^shigella] Próżna? (istnieje ;))
-
[^shigella] Dobra, marudzę. Jak chyba każdy dziś. ;) Nie mam preferencji co do miejsca, dostosuję się.
-
[^shigella] Ja chętnie, ale mam dużo toreb i nie chce mi się z nimi tłuc za bardzo na nogach. W sensie, ze Bajka dla mnie odpada. (wiem, marudzę)
-
"Pani Kasiu, czy mogę prosić o przesłanie ostatecznego wstępnego projektu plakatu?" Oczywiście, może pani prosić...
-
[^dzierzba] środa, nie? ;P
-
[^dzierzba] Jakieś wnioski poza "dobra, chodźmy się napić"? ;)
-
[usunięty] to nie łii, to wygląda na ipoda ;)
-
[^dzierzba] [^intelegent] E tam, one przecież zawsze istniały. Człowiek ich nie wynalazł, a odkrył. Nie liczy się.
-
^dzierzba, ^intelegent - wchodzę z tamponami.
-
Nie radzę sobie ze sztywniakami bez poczucia humoru.
-
Działanie jest działaniem, a efekt jest efektem. Czyli chyba powinnam się w końcu wyspać, bo praca koncepcyjna mi nie idzie.
-
[^foochatek] Mnie też. Obraziłam się, bo nie uważam, że jestem taka gruba. ;)
-
W opisie hotelu zachęcają: "Super Promocja. W przypadku jakiejkolwiek zmiany bądź anulacji nie zwracamy kosztów za cały pobyt."
-
#wawasapki ja dziś z chęcią, jeśli knajpa będzie w pobliżu metra
-
[^dilbertoza] tag daje mi nadzieje, ze mam tego samego maila w skrzynce, i ze autorem jest J. ;)
-
Wczorajszy wieczór spędziłam dyskutujac z jakimś Niemcem o piwie (po 2 dniach w pl pokochał Żywca) i o tym, ze życie jest za krótkie, aby uczyć sie niemieckiego
-
-
Wtorek, 27 września 2011
-
[^wykop] rotfl :D
-
[^cube] Nie sądzę. Czasem szczęśliwie brak Wam wyobraźni ;P
-
[^cube] Żaden facet, poznając śliczną i chętną, nie myśli sobie "ech, fajna dupa, ale pewnie nosi antygwałtki..."
-
[^tulimierz] Okulary ujdą. ;)
-
Jestem facetem i mam na to dowody! [kobieta.gazeta.pl](s)
-
[^foochatek] Na dodatek zrobił to mózgiem! :D
-
Pan od nurkowania zrobił mi dobrze. A jeszcze go nie widziałam!
-
Obiad na śniadanie w plenerze. Poranek doskonały.
-

